Panel logowania
Panel logowania
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła


Laptop za 600 zł – tani, wydajny i z dala od gniazdka cz.1

Każdy z nas lubi, gdy coś jest tanie i dobre. Staramy oszczędzać się na wszystkim, także na sprzęcie elektronicznym. Sam również postanowiłem znaleźć dla siebie laptopa. Cel był prosty – jak najtańszy, mały laptop z dobrą baterią. Z pierwszymi dwoma zagadnieniami nie było problemu, albowiem na rynku dostępnych jest multum modeli tanich i z niewielkimi rozmiarami. Problemem okazało się ostatnie kryterium.

 

Nic w tym dziwnego – przecież za małe pieniądze nie można mieć wszystkiego. Przeraził mnie jednak fakt, że na laptopa z dobrą baterią muszę wydać… co najmniej 3 tysiące złotych. Dell XPS 13, ThinkPad T470/X270, MacBook – to laptopy z niesamowitym czasem pracy bez podłączenia do gniazdka, lecz łączy ich jedna cecha – drożyzna!

 

Czy są jakieś tańsze zamienniki? Ależ owszem, w końcu mamy chromebooki czy też coraz popularniejsze subnotebooki, a tuż za rogiem pojawiają się pierwsze rozwiązania, oparte na architekturze ARM. Od razu zabrałem się za szukanie tych urządzeń, ale i tutaj czekało mnie rozczarowanie.

  ChromebookTA  

Chromebooków w Polsce praktycznie nie ma, a nawet jeśli są, to ich cena nie należy do najniższych. To samo tyczy się subnotebooków. Takich modeli jak DELL Latitude 3150 ze świecą szukać, a jedyne oferty dotyczą kilku-kilkunastu sztuk z importu z USA, które rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

 

Może więc zatem sprzęt używany? To jest ciekawe rozwiązanie, ale trzeba liczyć się z wymianą akumulatora. Nowsze konstrukcje posiadają już wbudowane ogniwa, których ceny są horrendalnie wysokie i cała operacja praktycznie nie ma sensu. Wyjście zatem jest jedno – starsze, popularne, biznesowe modele, które posiadają zaplecze dość tanich zamienników baterii.

 

Postawiłem sobie jasny cel – kupno wystarczająco wydajnego, małego laptopa do multimediów, który wytrzyma bez podłączania do prądu co najmniej 5 godzin. Najważniejsze kryterium – maksymalnie niska cena.

   

 
Wybór laptopa
 

   

Kluczowym zagadnieniem był wybór głównego urządzenia. Musiał być maksymalnie tani, ale zarazem oferować wystarczającą wydajność oraz spore zaplecze tanich części zamiennych. Wybór padł na nieśmiertelnego malucha – Lenovo ThinkPad X220.

  Lenovo X220  

Sprzęt ten posiada ekran o przekątnej 12 cali oraz rozdzielczości 1366 na 768 pikseli. Niewielki, o niezbyt wysokiej rozdzielczości, co powinno świetnie wpłynąć na energooszczędność. Pomimo tego, że to już dziadek (egzemplarz z 2011 roku), wyposażony w procesor Core i5-2520M oraz odpowiednie komponenty wciąż w zupełności wystarcza do pracy biurowej i konsumpcji multimediów. Warto także wspomnieć o wbudowanym modemie 3G (w niektórych wersjach, można też dokupić osobno), opcjonalnym czytnikiem linii papilarnych, dość archaicznym, ale jakże skutecznym podświetleniu wodoodpornej (sic!) klawiatury, a także dostępności złącza expresscard.

 

Mój egzemplarz nabyłem za 330 złotych. Dość niska cena została okupiona brakiem dysku, małą pamięcią RAM i anglojęzycznym układem klawiatury. Zauważyłem także dość znaczne nagrzewanie się obudowy. Z tymi problemami trzeba będzie się jakoś uporać.

 

   

 
Ulepszanie
 

   

Na pierwszy ogień poszedł brak dysku, co, nie ukrywam, było zamierzonym działaniem. W taki sposób zbiłem nieco końcową cenę. Czym przecież jest notebook w obecnych czasach bez SSD? To właśnie dzięki dyskom półprzewodnikowym starsze modele odżywają.

 

Tutaj również postanowiłem oszczędzić. Wybór padł na jeden z tańszych dysków na rynku, wykorzystujący kości 3D NAND – Lite-On MU3 120 GB. Ten SSD to przede wszystkim niesamowita cena – zaledwie 110 zł za nową sztukę. Wielkim plusem jest także podejście do TBW, czyli maksymalnego zapisu. W przypadku jego zadeklarowania producent nie przewiduje wykonania naprawy gwarancyjnej, jeśli został przekroczony. Lite-On MU3 tego problemu nie ma – brak limitu TBW.

  Lenovo X220 Lite-On MU3 120 GB  

Czas na niedobór pamięci RAM. Lenovo X220 oferuje dwa sloty na pamięć DIMM DDR3. W moim przypadku 2 GB na pokładzie rozłożone były na 2×1 GB, co skutecznie uniemożliwiało rozbudowę. Zakupiłem więc odpowiedni używany moduł 4 GB za 50 złotych. W przyszłości bez problemu dołożę drugą kość.

 
Wystarczy odkręcić dolną klapkę, aby dostać się do pamięci RAM
Wystarczy odkręcić dolną klapkę, aby dostać się do pamięci RAM
 

Ostatnie zagadnienie być może stanowiłby dość spory problem w przypadku urządzeń ze standardowo podświetlaną klawiaturą od dołu. ThinkPad X220 oferuje górną lampkę doświetlającą, więc bez problemu możemy nabyć naklejki spolszczające za kilka złotych i nakleić na naszą klawiaturę bez obawy o brak podświetlenia niektórych klawiszy. Czemu tego nie zrobiłem? Zapewne z lenistwa, a może by popisać się pamięcią polskiego układu znaków? B).

  40417711_904802006360248_2425463298720792576_n  

Tak skompletowany zestaw potrzebował już tylko lepszej baterii, albowiem ta standardowa, nieco wymęczona, oferowała około 2-3 godziny pracy. To stanowczo za mało! Tutaj kolejny ogromny plus dla X220 – na rynku oprócz standardowych zamienników znajdziemy także powiększone wersje 6600 mAh. Postanowiłem przetestować dwie baterie – standardowy zamiennik 4400 mAh od GreenCell oraz powiększony 6600 mAh.

  Lenovo x220 baterie 4400 i 6600 mAh
Bateria 6600 mAh wystaje poza obrys laptopa
Bateria 6600 mAh wystaje poza obrys laptopa
 

   

 
Podsumowanie wydatków
 

   

Podsumujmy zatem wydane pieniądze:

 
Lenovo X220 Core i5-2520M 2 GB RAM330 zł
Dysk Lite-On MU3 120 GB 110 zł
Pamięć RAM 4 GB DDR350 zł
Bateria 6600 mAh108 zł
Naklejki10 zł
Suma608 zł
 

Co dostajemy za niecałe 610 złotych? Używanego, biznesowego laptopa, oferującego dość dobre parametry, podświetlaną i wodoodporną klawiaturę, a do tego nowiutki SSD i powiększoną baterię.

 

Do wad zdecydowanie możemy zaliczyć fakt, że to wciąż sprzęt używany, a nie nówka ze sklepu. Warto także pamiętać, że w przypadku akumulatora operujemy na zamienniku. Po zakupie radzę dokładnie sprawdzić jego parametry oraz zachowanie, a wszelkie problemy od razu zgłaszać sprzedającemu. Często baterie posiadają opcję zwrotu z czasem wydłużonym do 30 dni.

 

Należy pamiętać, że końcowa cena może się różnić – wszystko zależy od tego, jaki model uda nam się upolować. Czasem warto zerknąć na oferty sklepów z laptopami poleasingowymi (dobrze przetestowane modele, często z dodatkową gwarancją serwisową). Sprzęt używany należy także dobrze obejrzeć przed zakupem, aby sprawdzić jak działa i czy nie posiada żadnych ukrytych wad.

 

Przy oględzinach warto dokładnie obejrzeć zawiasy (czy pracują dobrze i nie posiadają luzu), ekran (czy nie posiada przebarwień, przejaśnień, bad pixeli i nie zmienia obrazu przy poruszaniu klapą matrycy). Polecam również wykonać któryś z testów obciążeniowych, np. OCCT, aby sprawdzić, jak laptop zachowuje się przy maksymalnym zapotrzebowaniu na wydajność – czy się nie grzeje, czy nie pojawiają się artefakty na ekranie, czy po prostu wytrzymuje maksymalny pobór mocy.

 

Czy jest jakaś tania alternatywa wśród nowych sprzętów? Niestety mam złe wieści. Przy tak niskim budżecie ciężko będzie znaleźć przyzwoity nowy sprzęt, nie wspominając już o czasie pracy na baterii. Teoretycznie nowe, budżetowe laptopy, wyposażone w słabsze, ale bardziej enegooszczędne procesory, mają nieco łatwiej w przypadku czasu pracy. Niestety w parze nie idzie duża bateria, która nie dość, że często mało pojemna, niemal zawsze jest wbudowana.

 

Jedyną alternatywą są zatem importowane z USA chromebooki lub modele „szkolne”, takie jak wcześniej już wspominany Dell Latitude 3150. Ich ilość jest niestety dość mocno ograniczona, zaś cena w przypadku modeli dostępnych w dystrybucji – bardzo wysoka jak na oferowane parametry.

   

 
Koniec pierwszej części
 

   

I to koniec wprowadzenia do tematu. W kolejnym tekście prawdopodobnie zajmę się czyszczeniem układu chłodzenia w Lenovo X220, a także (jeśli wpis nie okaże się zbyt długi) testami wydajności, pomiarami głośności oraz weryfikacją czasu pracy na baterii.

 

Serdecznie dziękuję firmie Lite-On za użyczenie swojego dysku Lite-On MU3 120 GB oraz GreenCell za baterię 4400 mAh do Lenovo X220!

 
 
Najnowsze Komentarze:
Najnowsze Aktualności
Atak DDoS na hosting home.pl
Data publikacji:
24.09.2018
Autor publikacji:
Twitch zbanowany w Chinach
Data publikacji:
24.09.2018
Autor publikacji:
Intel wraca do 22 nanometrów
Data publikacji:
21.09.2018
Autor publikacji:
Newsletter

Chcesz być na bieżąco z nowościami ze świata technologii. Zapisz się do bezpłatnego newslettera

Polecane Recenzje

Nasi Partnerzy

Zostań Naszym

Partnerem

Witaj w portalu nowych technologi

Na portalu ITPC znajdziecie Państwo najnowsze informacje ze świata IT, wyczerpujące recenzje najnowszego sprzętu oraz forum dyskusyjne, gdzie można rozwiązać problemy techniczne.Historia ITPC sięga 2009 roku…

Czytaj więcej

Go to top
Nasz profil na facebooku